Brzuch pszeniczny — czym jest ta dolegliwość jak się jej pozbyć?
Szczęśliwy brzuch wcale nie musi być płaski ani mieć idealnie wyrzeźbionych mięśni, ale musi zdrowy brzuch 🙂 Brzuch pszeniczny szczęśliwy nie jest, ale narzekania nie rekomendujemy, podpowiadamy, jak się nim zająć, żeby nie odbierał frajdy z życia 🙂
Czym jest brzuch pszeniczny?
Mitem jest, że osoby szczupłe są zawsze zdrowe, a ich metabolizm działa bez zarzutu. Choroba trzewna – jak i każda inna, tak jak i dysfunkcje metaboliczne – może rozwinąć się niezależnie od wskaźnika masy ciała (BMI), choć – jak powszechnie wiadomo – nadwaga i otyłość jeszcze nikomu zdrowia nie dodały. Organizm jest całością, a zaburzenia metaboliczne początkiem większości chorób ogólnoustrojowych. Dlatego nie wolno ich bagatelizować.
Jednym z bardziej powszechnych w ostatnich latach kłopotów są nietolerancje pokarmowe, alergie i choroby trawienne. A wśród nich tak zwany „brzuch pszeniczny”.
Brzuch pszeniczny – to dolegliwość, która wynika z wysokiego spożycia produktów wysokoprzetworzonych i zdecydowanie częściej pojawia się u osób, które włączają do diety produkty zawierające duże dawki pszenicy, a tym samym glutenu. Mowa o pieczywie, makaronach, wyrobach cukierniczych i innych produktach powstałych na bazie mąki pszennej.
Jakie są objawy brzucha pszenicznego?
Jak objawia się brzuch pszeniczny? Wśród najczęstszych symptomów są:
- wzdęcia,
- zaburzona perystaltyka jelit – mogą pojawić się zarówno biegunki, jak i zaparcia,
- otyłość brzuszna,
- bóle stawów,
- kłopoty z koncentracją,
- wahania nastroju,
- depresja.
Jak sobie radzić, gdy czujemy, że zaczynają nam dokuczać objawy brzucha pszenicznego?
Nie ignorować i nie czekać, aż magicznie samo się naprawi. Nie trzeba wiele, żeby się rozchorować, nad powrotem do zdrowia i pełnej sprawności trzeba się zwykle sporo napracować. Żadna to nowość, ale warto ją sobie od czasu do czasu przypomnieć 😉
Nie ma żadnej magicznej tabletki, która mogłaby zlikwidować objawy brzucha pszenicznego. Jedynym sposobem na uporanie się z tą przykrą i dokuczliwą dolegliwością jest zmiana stylu życia, czyli:
- Wyeliminowanie lub ograniczenie spożycia produktów zawierających pszenicę (pieczywo, makaron, pizza, produkty cukiernicze, płatki śniadaniowe).
- Zastąpienie ich bezglutenowymi, na przykład: komosa ryżowa, amarantus, ryż, kasza gryczana, pieczywo bezglutenowe.
- Włączenie do diety większej ilości warzyw i owoców, a także orzechów, nasion i ziaren (bazowych składników naszych Paluchów Mocy i Paluchów lnianych)oraz ryb i chudego mięsa.
- Dbanie o nawodnienie, czyli wypijanie minimum 1,5 lita wody, ewentualnie herbat ziołowych.
- Dokładnie żucie posiłku, połykanie wielkich kęsów w biegu to niemal gwarantowane sensacje trawienne.
- Regularna aktywność fizyczna – zgodnie z porzekadłem: „Ruszasz nogami, ruszasz jelitami”, a te, które mają zapewnioną porcję ruchu, lepiej trawią. Żadne to odkrycie!
Pięknego domknięcia wakacji! Teraz robimy sobie mały reset – ale sklep działa nieustannie i oferuje pyszne produkty bezglutenowe – i z nową porcją lekkostrawnych njusów wracamy do Was już w pierwszym tygodniu września!
Enjoy! Kolejny sierpień dopiero za 12 miesięcy, wyciśnijmy z tegorocznego maksimum radości 🙂